Warszawa w Brukseli. Rola polskich urzędników w kształtowaniu polityki zdrowotnej UE [WYWIAD]

Małgorzata Ziółkowska By Małgorzata Ziółkowska
22 Min Read

Czytając i słuchając polskich mediów można czasami odnieść wrażenie, że Polska ma jakieś (czasem dobre, a czasem złe) „relacje z Unią Europejską”. Że Unia Europejska coś nam narzuca, coś wymusza, a innym razem coś nam daje itd. Tymczasem w rzeczywistości trudno mieć „relacje” z czymś, co się na tak wielu poziomach współtworzy, za co się współodpowiada. Tak, Polska od ponad dwóch dekad współtworzy UE, od szczebla najbardziej technicznego, eksperckiego, aż po spotkania przywódców państw członkowskich w ramach szczytów Rady Europejskiej.

O tym właśnie, o roli polskich instytucji w kształtowaniu polityki unijnej na przykładzie obszaru ochrony zdrowia, Małgorzata Ziółkowska rozmawia z Kingą Sieńko-Wójtowicz (Naczelnikiem Wydziału UE w Departamencie Współpracy Międzynarodowej MZ), Ewą Piasecką (Kierownikiem Referatu ds. Zdrowia w SPRP przy UE w Brukseli) oraz Karoliną Konarzewską (Referat ds. Zdrowia w SPRP przy UE w Brukseli). Zapraszamy do lektury!


W mediach o Ministerstwie Zdrowia najczęściej mówi się w kontekście finansowania polskiej służby zdrowia, szczepień, programów zdrowotnych. Wydaje się, że Ministerstwo Zdrowia zajmuje się sprawami krajowymi. Po co zatem w tym resorcie utworzono Departament Współpracy Międzynarodowej? Jaką rolę w kształtowaniu polityki zdrowotnej na poziomie UE odgrywa Referat ds. Zdrowia w Stałym Przedstawicielstwie RP przy UE w Brukseli?

Kinga Sieńko-Wójtowicz (KSW): Departament Współpracy Międzynarodowej odpowiada za koordynację i spójność międzynarodowej działalności Ministerstwa Zdrowia. Łączy i porządkuje wszystkie merytoryczne wątki związane z prowadzoną polityką zagraniczną w obszarze zdrowia — zarówno te realizowane przez Ministerstwo, jak i przez jednostki mu podległe.

Naszą rolą jest zapewnienie, aby stanowisko Polski prezentowane na forum Unii Europejskiej oraz innych gremiach międzynarodowych było jednolite, czytelne i zgodne z krajowymi priorytetami zdrowotnymi. Dbamy o to, by działania podejmowane na arenie międzynarodowej pozostawały w bezpośredniej relacji z tym, co dzieje się w kraju.

Jako departament „frontowy” pełnimy również istotną funkcję reprezentacyjną, wzmacniając wizerunek Polski jako aktywnego i wiarygodnego partnera w obszarze zdrowia na arenie międzynarodowej. Dzięki tej roli Ministerstwo Zdrowia na zewnątrz mówi spójnym głosem.

Ewa Piasecka (EP): Natomiast w Brukseli, pracując w Stałym Przedstawicielstwie RP przy UE, monitorujemy działania w zakresie zdrowia prezentowane i negocjowane na forum Unii Europejskiej. Reprezentujemy nasz kraj i jesteśmy stałym łącznikiem między tym co się dzieje przy placu Schumana a Ministerstwem Zdrowia. Nawet jeśli w komunikacji medialnej dominują sprawy krajowe, to jednak świadomość wagi działań podejmowanych w Brukseli stale rośnie. Z pewnością większy rozgłos sprawom międzynarodowych przyniosła również niedawno zakończona prezydencja Polski w Radzie UE, w szczególności, jeśli chodzi o sukcesy Polski osiągnięte w obszarze polityki zdrowotnej.

Karolina Konarzewska (KK) : Polska nie jest samotną wyspą na oceanie świata, a członkiem globalnej wspólnoty, w tym członkiem Unii Europejskiej.  Aczkolwiek zgadza się, że ten aspekt krajowy jest najbardziej zauważalny, najbardziej odczuwalny przez obywateli na co dzień. Pomimo tego, poprzez współpracę w ramach organizacji międzynarodowych Polska może wpływać także na to co się dzieje w kraju i w innych państwach.

W jakich obszarach prawo unijne wpływa na ochronę zdrowia Polaków?

EP: W pewnych obszarach zdrowotnych Unia Europejska ma więcej kompetencji,  w innych pełni rolę raczej wspierającą państwa członkowskie w realizacji swoich polityk zdrowotnych. Artykuł 168 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej określa kompetencje Unii w zakresie ochrony zdrowia publicznego.

Czy możecie podać przykład działań Unii Europejskiej w zakresie ochrony zdrowia?

EP: W ostatnim czasie trwały bardzo intensywne prace nad rewizją unijnych przepisów farmaceutycznych. Unia posiada kompetencje do tworzenia przepisów dotyczących ustanawiania standardów w zakresie bezpieczeństwa i jakości leków rejestrowanych w Unii, a przepisy te nie były rewidowane od 20 lat. Osiągnięcie kompromisu wśród państw członkowskich UE w zakresie od dawna oczekiwanej rewizji tych przepisów było ogromnym sukcesem polskiej prezydencji. Miałam przyjemność przewodniczyć w Radzie UE pracom Grupy Roboczej do spraw Farmaceutyków i Wyrobów Medycznych. W ramach tej grupy negocjujemy treść przepisów, które proponuje Komisja Europejska. Przepisy te mają wpływ na zdrowie Polaków i wszystkich obywateli Unii Europejskiej, gdyż wprowadzane zmiany mają na celu zapewnienie lepszego dostępu do leków.

Jak wygląda proces negocjowania przepisów? 

EP: Taki proces zazwyczaj zaczyna się jeszcze przed opublikowaniem przez Komisję Europejską wniosku legislacyjnego. Dyskusje o potrzebach zmian prawnych są prowadzone na różnych forach Unii, zarówno na poziomie politycznym, jak i eksperckim. Ministrowie zdrowia państw członkowskich wzywają do podejmowania działań na poziomie unijnym., na przykład w kontekście zapewnienia lepszej dostępności do leków dla wszystkich obywateli UE. Również Komisja Europejska na dedykowanych forach eksperckich stara się niektóre pomysły przed oficjalną publikacją wniosku legislacyjnego omawiać, konsultować. Prowadzi również konsultacje publiczne i zazwyczaj opracowuje ocenę skutków danej propozycji legislacyjnej. Po publikacji wniosku legislacyjnego rozpoczynają się negocjacje w ramach danej grupy roboczej Rady UE, w których dużą rolę odgrywają pracownicy Stałego Przedstawicielstwa w Brukseli.

Czy możecie wyjaśnić czym jest grupa robocza? 

EP: To jest to forum Rady, na którym rozpoczynają się negocjacje w zakresie danych przepisów. W posiedzeniach grupy roboczej poza przedstawicielami Stałego Przedstawicielstwa uczestniczą również eksperci krajowi będący pracownikami Ministerstwa Zdrowia oraz jednostek podległych i nadzorowanych. W przypadku prac nad rewizją przepisów farmaceutycznych byli to urzędnicy Ministerstwa Zdrowia, Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych i Wyrobów Medycznych i Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Stanowią oni merytoryczne wsparcie dla przedstawicieli Stałych Przedstawicielstw przy Unii Europejskiej, które jest szczególnie ważne na początku prac nad danym projektem. Natomiast to my, pracownicy Stałych Przedstawicielstw jesteśmy bezpośrednio cały czas zaangażowani w proces negocjacyjny, gdyż jesteśmy na miejscu. Naszym zadaniem jest nie tylko udział w posiedzeniach grup roboczych, ale prowadzenie rozmów i organizacja spotkań z innymi  państwami członkowskimi czy też Komisją Europejską. Z czasem podczas negocjacji pewne kwestie się powtarzają, więc bazujemy na krajowym stanowisku i staramy się w ramach tego stanowiska wypracować kompromis z innymi państwami. Oczywiście w konsultacji z ekspertami lub kierownictwem Ministerstwa Zdrowia, w zależności od rangi danej kwestii będącej przedmiotem negocjacji.

Kiedy kończy się proces negocjacji na poziomie grupy roboczej? 

EP: W ramach grupy roboczej staramy się osiągnąć taki kompromis, który zostanie zaakceptowany na kolejnym poziomie decyzyjnym, czyli na poziomie COREPER I (Komitet Stałych Przedstawicieli). W jego posiedzeniach biorą udział Zastępcy Stałych Przedstawicieli państw członkowskich. Na tym etapie podejmujemy decyzję polityczną, czy zgadzamy się na dany tekst czy nie. Także nierozwiązane w trakcie posiedzeń grup roboczych, najbardziej polityczne kwestie sporne są rozstrzygane na tym poziomie. Jeżeli prezydencja, która prowadzi prace otrzyma wystarczające poparcie dla danego tekstu na poziomie COREPERu, to jego formalne przyjęcie następuje na poziomie Rady z udziałem ministrów. W obszarze polityki zdrowotnej jest to Rada EPSCO (Rada ds. Zatrudnienia, Polityki Społecznej, Zdrowia i Ochrony Konsumentów).

Z tego co powiedziałyście wynika, że dużą rolę w tworzeniu przepisów odgrywają urzędnicy z państw członkowskich. Czy urzędnik z danego państwa jest związany wytycznymi rządowymi podczas prac nad aktami prawnymi?

EP/KK: Rząd przyjmuje stanowisko, które stanowi wytyczne podczas prac nad danym projektem legislacyjnym. Jednak wypracowywane teksty ewoluują. W trakcie negocjacji pojawiają się nowe propozycje tekstowe, inne niż te zawarte w oryginalnym wniosku Komisji. Projekt jest analizowany i procedowany na bieżąco. W zależności od skomplikowania danego zagadnienia w prace włącza się większą lub mniejszą liczbę ekspertów. Kwestie najbardziej newralgiczne są omawiane na poziomie politycznym. Intencją każdej prezydencji przewodniczącej pracom jest wynegocjowanie ostatecznego tekstu projektu na poziomie grupy roboczej, tak aby akceptacja na poziomie politycznym miała tylko formalny charakter, ale nie zawsze to się udaje. 

KSW: Podstawowym dokumentem zawierającym wytyczne dla ekspertów krajowych oraz przedstawicieli uczestniczących w spotkaniu jest instrukcja. Instrukcje są uzgadniane w Ministerstwie Zdrowia w ramach konsultacji z osobami zaangażowanymi w dany projekt i akceptowane przez dyrektora właściwego departamentu. W kwestiach bardziej skomplikowanych albo bardziej politycznych wymagają akceptacji na poziomie kierownictwa Ministerstwa Zdrowia. Instrukcja zawiera informacje do zaprezentowania przez delegatów Ministerstwa lub Stałego Przedstawicielstwa.  Mogą to być bardzo szczegółowe zapisy poprawek, które Polska chce wnieść do danego projektu. Niekiedy są to bardziej kierunkowe wytyczne, które ułatwiają przedstawicielom udział w dyskusji. Instrukcja wskazuje przede wszystkim na kierunki prac akceptowalne z perspektywy Polski albo wskazuje na nasze red lines, czyli elementy, na które nie możemy wyrazić zgody. 

EP: Na posiedzeniach można oczywiście zadawać pytania. W posiedzeniach bierze udział również Komisja Europejska, która jest autorem danego wniosku legislacyjnego. Państwa członkowskie mogą w ten sposób uzyskać dodatkowe wyjaśnienia lub wpłynąć na przygotowanie bardziej szczegółowych wyjaśnień ze strony Komisji.

KK: Warto jeszcze dodać, że stanowisko rządu to jest oficjalny dokument, który powstaje w Ministerstwie. Po publikacji propozycji legislacyjnej jest ona analizowana przez ekspertów. Ministerstwo Zdrowia przygotowuje propozycję stanowiska rządu, które jest konsultowane z pozostałymi resortami. Coraz rzadziej mamy do czynienia z tematami, które dotyczą tylko i wyłącznie jednego obszaru. Inne resorty mogą dodawać do stanowiska to, co z ich punktu widzenia jest ważne. Jest to dokument o charakterze ogólnym, wyznaczającym pewne ramy, w których później powinniśmy się poruszać już na etapie prowadzenia negocjacji. Jest to oficjalnie zatwierdzony dokument. Wytyczna określająca kierunek, w którym chcemy podążać jako kraj. Wyznacza on nadrzędny cel w negocjacjach danej propozycji legislacyjnej.

Ile trwa taki proces legislacyjny na etapie roboczym, czyli od wniosku Komisji do wyjścia na ten poziom polityczny?

EP: To zależy od złożoności danej propozycji, tego jak pilne jest jej procedowanie, ambicji danej prezydencji, ale również ilości innych zagadnień, które są w danym momencie negocjowane na tych samych forach grup roboczych Rady. Są inicjatywy, które wymagają natychmiastowej reakcji. Pomijając czasy pandemii Covid-19, na przykład bardzo szybko były procedowane przepisy dotyczące Aktu o Lekach Krytycznych. Działanie to stanowiło odpowiedź na wyzwania związane z uzależnieniem się państw członkowskich od dostaw niektórych leków i ich substancji czynnych od państw trzecich. Wiele zależy od prezydencji, która przewodniczy pracom w Radzie. Jeżeli ma ambicję, żeby bardzo szybko wypracować kompromis w zakresie danego projektu to organizuje bardzo dużo posiedzeń grup roboczych, narzucając tym samym tempo prac.

Jakie inne, poza pracami nad projektem zmian prawa farmaceutycznego, sukcesy polskiej prezydencji w 2025 r. możecie wskazać?

KK: Na poziomie grupy roboczej do spraw zdrowia publicznego udało się przyjąć konkluzje Rady na temat zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży w erze cyfrowej. Jest to dokument, w którym pochylamy się nad kwestią dobrostanu psychicznego najmłodszych użytkowników Internetu, mediów społecznościowych, ich wpływu na dzieci i młodzież. W konkluzjach apelujemy do Komisji oraz państw członkowskich o refleksję i podjęcie pewnych działań z uwagi na negatywne skutki nadużywania cyfrowej rzeczywistości przez najmłodszych. Konkluzje nie są aktem prawnym. Niemniej jednak jest to dokument, który – mamy nadzieję – spowoduje jakieś działania, niekoniecznie prawne.  Być może to będzie na przykład przyjęcie jakiegoś planu działań albo przeprowadzenia badania społecznego.

Na czym w praktyce w Ministerstwie Zdrowia polegało sprawowanie prezydencji w Radzie UE?

KSW: Oprócz priorytetowych działań w obszarze polityki lekowej, które realizowaliśmy zgodnie z agendą unijną (tj. procedowanych wnioskach legislacyjnych w zakresie pakietu farmaceutycznego i Aktu o Lekach Krytycznych), Polska w obszarze zdrowia skupiła się na trzech głównych priorytetach – cyfrowej transformacja opieki zdrowotnej, zdrowiu psychicznym dzieci i młodzieży w dobie rozwoju technologii cyfrowych i nowych mediów oraz promocji zdrowia i profilaktyki chorób, w tym ocenie skuteczności programów profilaktycznych. W ramach tych priorytetów działaliśmy. Poza prowadzeniem prac legislacyjnych w organach Rady organizowaliśmy różnego rodzaju spotkania w kraju i zagranicą.

W styczniu zorganizowaliśmy na Stadionie Narodowym konferencję otwierającą prezydencję w zdrowiu, która dotyczyła promocji zdrowia i profilaktyki chorób. Największym zainteresowaniem cieszył się panel dotyczący zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. W konferencji uczestniczyli ministrowie zdrowia wszystkich krajów Unii oraz przedstawiciele organizacji międzynarodowych.

Jednym z ważniejszych wydarzeń, które organizowaliśmy było Nieformalne Spotkanie Ministrów Zdrowia. Tego typu spotkania mają ogromną wartość. Umożliwiają wymianę poglądów w zakresie istotnym dla prezydencji, ale także z racji tego, że odbywają się w państwie sprawującym prezydencję służą promocji tego kraju, pokazania jego kultury i tradycji. Dyskusja podczas tego spotkania była podstawą do opracowania konkluzji Rady nt. zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży w dobie technologii cyfrowych. Jako pierwsi do współpracy nad konkluzjami zaprosiliśmy młodzież. Uczennice z liceum w Gdyni i w Pułtusku brały nie tylko udział w konsultacjach i przygotowywaniu konkluzji, ale także prezentowały swoje stanowisko na nieformalnym spotkaniu ministrów zdrowia. Było to coś niespotykanego i zostało odebrane bardzo pozytywnie.

Prezydencja to było doświadczenie, którego nigdy nie zapomnę, a była to już moja druga prezydencja. Każda z nich była inna, wymagała innego zaangażowania. Niesamowite przeżycia, duże wyzwanie, wspaniali ludzie z którymi współpracowałam.

Czy działania zapoczątkowane w czasie prezydencji będą kontynuowane?

KSW: Oczywiście. Cały czas współpraca prowadzona jest w ramach naszego trio prezydencji z Danią i Cyprem, co pozwala na zachowanie ciągłości działań, lepszą koordynację inicjatyw oraz spójne rozwijanie priorytetów w dłuższej perspektywie. Działania zapoczątkowane podczas prezydencji Polski są kontynuowane zarówno w zakresie legislacyjnym co jest naturalnym procesem, ale także tematycznym. Obecnie jednym z tematów, na którym koncentruje się prezydencja cypryjska jest zdrowie psychiczne. Pozostaje jednym z kluczowych wyzwań zdrowotnych w Europie. W styczniu br. na Cyprze odbyła się konferencja poświęcona tej tematyce, a udział w konferencji wzięły przedstawicielki młodzieży, z którymi współpracowaliśmy podczas naszej prezydencji. To świadczy o tym, że nie spoczęliśmy na laurach z dniem zakończenia prezydencji, ale nadal współpracujemy w obszarach, które zostały wybrane jako nasze priorytety na czas przewodnictwa PL w Radzie UE.

Jakie znaczenie w Waszej pracy mają kontakty robocze, mniej oficjalne, z przedstawicielami innych państw, unijnych instytucji? Czy te kontakty mają później przełożenie na prawo, które stosujemy w Polsce?

EP: Kontakty bezpośrednie są bardzo ważne, bo dyskusja na forum grupy roboczej składającej się z 27 państw ma inny charakter  niż rozmowy w kuluarach, czy też podczas nieformalnych spotkań organizowanych przez Stałe Przedstawicielstwa z państwami, z którymi prowadzi się wspólne działania. Także spotkania z przedstawicielami państw, z którymi ma się rozbieżne stanowisko można wykorzystać do przedstawienia własnego punktu widzenia na dane zagadnienie.

KK: Całkowicie się zgadzam.  Relacje robocze na naszym poziomie są kluczowe. Dobre relacje ułatwiają rozmowy na temat spraw ważnych dla naszych państw.

KSW: Ja dodam, że codzienne kontakty robocze oraz relacje oparte na wzajemnym zaufaniu to podstawa skutecznej współpracy międzynarodowej. Na pozytywny wizerunek Ministerstwa Zdrowia składa się całość naszych działań, ale równie istotne jest osobiste zaangażowanie, kultura współpracy oraz życzliwość, z jaką podchodzimy do partnerów zagranicznych. To właśnie indywidualne podejście, umiejętność słuchania i sympatia w relacjach roboczych sprawiają, że współpraca przebiega sprawnie.

Czy każdy resort ma swoich przedstawicieli w Brukseli? Co robią przedstawiciele oprócz udziału w pracach Rady?

EP/KK: Większość ministerstw oddelegowuje swoich pracowników do realizowania zadań w Stałym Przedstawicielstwie w Brukseli.

Nasza rola polega na stałym monitorowaniu i analizie działań podejmowanych na forum UE. Poza udziałem w pracach i negocjacjach na poziomie Rady uczestniczymy w różnych wydarzeniach, które są tematyczne powiązane z danymi zagadnieniami poruszanymi na forach unijnych. Utrzymujemy kontakty ze Stałymi Przedstawicielstwami innych państw członkowskich, Komisji Europejskiej oraz Parlamentu Europejskiego. Spotykamy się również z zainteresowanymi stronami, w celu wysłuchania ich postulatów. Dbamy o wizerunek Polski i prezentowane stanowiska.  

Z jakimi instytucjami unijnymi współpracuje Ministerstwo Zdrowia?

KSW: Współpracujemy z kluczowymi instytucjami i partnerami na poziomie europejskim oraz globalnym. Na poziomie Unii Europejskiej są to w szczególności Rada Unii Europejskiej, Komisja Europejska, oraz Parlament Europejski, a także wyspecjalizowane agencje i grupy robocze zajmujące się zagadnieniami zdrowotnymi.

KK: Jeśli chodzi o samą Radę to trzeba podkreślić, że nie jest to organ, z którym my współpracujemy. To jest nasz organ. To my, państwa członkowskie, tworzymy Radę. Komisja dba o dobro Unii jako całości, przede wszystkim jako pewnej koncepcji. Rada to są państwa członkowskie, w tym Polska.

My współpracujemy ze sobą w ramach Rady. Z naszej perspektywy to jest niezmiernie ważne, żeby właśnie poczuć, że to jest coś naszego. 

To, co bardzo mi się podoba w budynku Rady, to jest takie hasło, że to jest dom państw. Uważam, że to hasło w najlepszym stopniu odzwierciedla to, czym jest właśnie Rada.  To jest dom państw, to jest nasze miejsce.

Co Wam daje ta praca, co w niej cenicie?

KSW: Praca w obszarze współpracy międzynarodowej to przede wszystkim brak rutyny i ciągłe wyzwania — każde zagadnienie i każde spotkanie wymagają indywidualnego podejścia. To środowisko, które nieustannie rozwija: uczy analitycznego myślenia, precyzyjnego formułowania stanowisk oraz sztuki dialogu i kompromisu. Uczy, jak profesjonalnie reprezentować urząd, prowadzić rozmowy z partnerami z różnych krajów oraz poruszać się w przestrzeni dyplomacji. W tej pracy liczy się nie tylko treść, ale także kontekst i sposób komunikacji. Połączenie sensu, rozwoju i odpowiedzialności sprawia, że ta praca daje prawdziwą satysfakcję.

EP: Praca w Stałym Przedstawicielstwie to ciągły rozwój, zarówno w obszarze budowania wiedzy, ale również w zakresie prowadzenia negocjacji i wypracowywania kompromisów. W Brukseli jesteśmy zaangażowani bezpośrednio w negocjacje, więc właściwie stajemy się ekspertami w wielu obszarach zdrowotnych, które są procedowane na forum Unii. Na pewno praca jest pełna wyzwań, ale też satysfakcji, zwłaszcza kiedy osiągnie się porozumienie uwzględniające interesy Polski. Nie wspominając oczywiście o wspaniałej okazji przewodniczenia pracom w Radzie UE w trakcie naszej prezydencji.

KK: Dla mnie najważniejsze jest to, że robię to dla mojego kraju, dla ludzi, którzy tu mieszkają, dla szeroko pojętego dobra wspólnego.


Kinga Sieńko-Wójtowicz – Naczelnik Wydziału UE w Departamencie Współpracy Międzynarodowej Ministerstwa Zdrowia. Z Ministerstwem Zdrowia związana od ponad 20 lat, w tym od blisko 10 lat na stanowisku naczelnika. Od początku kariery zawodowej zajmuje się zagadnieniami współpracy z Unią Europejską. Koordynowała, w ujęciu merytorycznym i organizacyjnym, przygotowania oraz sprawowanie prezydencji Polski w Radzie Unii Europejskiej w 2025 r. w obszarze zdrowia.

Ewa PiaseckaRadca i Kierownik Referatu ds. Zdrowia w Stałym Przedstawicielstwie RP przy UE w Brukseli. Od 2009 roku realizuje zadania Ministerstwa Zdrowia w obszarze współpracy międzynarodowej. Posiada bogate doświadczenie negocjacyjne w zakresie prawodawstwa unijnego o tematyce zdrowotnej. W trakcie prezydencji Polski w Radzie UE w 2025 r. pełniła rolę Przewodniczącej Grupy Roboczej Rady ds. Farmaceutyków i Wyrobów Medycznych, osiągając m.in kompromis Rady UE w zakresie rewizji unijnej legislacji farmaceutycznej.

Karolina KonarzewskaI Sekretarz, Referat ds. Zdrowia w Stałym Przedstawicielstwie RP przy UE w Brukseli. Absolwentka Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, członek Służby Cywilnej od 2010 roku. Pracowała w Ministerstwie Sportu i Turystyki, Ministerstwie Środowiska, a od 2017 roku w Ministerstwie Zdrowia w Departamencie Współpracy Międzynarodowej. Od 2024 roku zajmuje się tematyką zdrowotną w Stałym Przedstawicielstwie w Brukseli. W trakcie prezydencji Polski w Radzie UE w 2025 r. pełniła rolę Przewodniczącej Grupy Roboczej ds. Zdrowia Publicznego.

Sprawne Państwo
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.