W maju tego roku zgłosiliśmy pakiet uwag do projektu ustawy o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw. Projekt ten – jeśli wejdzie w życie jako obowiązujące prawo – ma na celu usprawnić funkcjonowanie sektora finansów publicznych (w tym wszelkiej maści urzędów administracji publicznej) poprzez „odświeżenie” systemu kontroli zarządczej.
Bardzo cieszy nas to, że większość naszych uwag spotkała się z uznaniem Ministerstwa Finansów. Doprecyzowanie projektowanego zapisu o „ustanowieniu skutecznych zasad współpracy i komunikacji pomiędzy poziomami kontroli zarządczej” (uwaga nr 12 w załączonym poniżej odniesieniu się MF do wszystkich zgłoszonych uwag) jest naszym zdaniem niezbędne, aby wszyscy działali nie tak samo, ale według tych samych zasad, rozumianych przez wszystkich jednakowo. Doświadczenie uczy, że nawet prosty zapis ustawowy może być diametralnie różnie interpretowany przez podmioty zobowiązane do jego stosowania.
W wyjaśnieniu do trzech kolejnych uwag Fundacji Sprawne Państwo (nr 24, 29 i 33) widać wyraźną współpracę na linii MF-KPRM, gdyż w każdym z tych przypadku zadeklarowano, że:
Zmiany w tym zakresie będą procedowane w odrębnym procesie legislacyjnym po wypracowaniu przez KPRM praktycznych rozwiązań zwiększających użyteczność tych narzędzi w procesie planowania i rozliczania działalności Rządu.
W legislacji, jak w życiu, lepiej czasami wstrzymać się z pewnymi działaniami, niż działać pochopnie, tylko dlatego, że już coś się zaczęło i głupio się wycofać. Tak, kontrola zarządcza to kwestia ponadresortowa, konieczne jest tu funkcjonowanie „centrum rządu”, które (zinstytucjonalizowane lub nie) musi wziąć na siebie rolę koordynatora całego systemu. Dobrze zatem, że widać tu chęć współpracy między tymi dwoma, kluczowymi dla funkcjonowania całego kraju urzędami. (Czyżby to pierwsze przejawy aktywności ministra nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu? Czyżby pierwsze zadania podlegającego mu Departamentu Nadzoru nad Wdrażaniem Polityki Rządu w KPRM? Interesujące…).
Odnosząc się natomiast do naszych uwag odrzuconych przez MF (nr 13, 28, 34, 39)… No cóż, pozostaje nam pięknie się różnić. W szczególności dziwi niezachwiana determinacja do opracowywania corocznej opinii na temat stanu kontroli zarządczej w całym sektorze finansów publicznych. Naszym zdaniem będzie to zadanie niezwykle pracochłonne (ergo: czasochłonne i kosztochłonne) po stronie MF, a korzyści z niego płynące mogą być mocno rozczarowujące. Wiara w to, że ten lub tamten kierownik jednostki, po zapoznaniu się z opinią, gorzko zapłacze nad dotychczasową nieadekwatnością, nieskutecznością i nieefektywnością kontroli zarządczej w kierowanej przez siebie jednostce jest – co tu kryć – raczej naiwna. Korzyść płynąca z większej transparentności systemu kontroli zarządczej jest, owszem, niezaprzeczalna, ale… nie oszukujmy się, ile osób w Polsce będzie faktycznie skorych do lektury tego dokumentu? Ile osób robi użytek z publikowanych na stronach MF ustaw budżetowych, które, bez znajomości nieprzesadnie przejrzystej klasyfikacji budżetowej, są napisane jakby w języku suahili? Pożyjemy, zobaczymy, ale już dziś współczujemy pracownikom Departamentu Efektywności Wydatków Publicznych i Rachunkowości Ministerstwa Finansów, którzy będą za ten przykry obowiązek co roku odpowiadali. Oby nigdy nie mieli poczucia straconego czasu.
Kontrolę zarządczą w jednostkach sektora finansów publicznych stanowi ogół działań podejmowanych dla zapewnienia realizacji celów i zadań w sposób zgodny z prawem, efektywny, oszczędny i terminowy.
Trzymamy kciuki, aby projekt UD100 szybko przebrnął teraz przez dalsze etapy rządowego procesu legislacyjnego, a potem równie sprawnie znalazł uznanie posłów, senatorów i prezydenta. Wokół kontroli zarządczej narosło bardzo wiele złego klimatu, zarówno po stronie kierowników jednostek, jak i po stronie szeregowych pracowników sektora finansów publicznych, więc zaplanowane zmiany są bardzo pożądane i potrzebne „na już”.
